Ostatnio otrzymałam dwie bardzo ciekawe paczuchy, okazało się, że jednak poniedziałek nie jest taki straszny ;-) Już miałam okazje wypróbować ampułek do włosów z Marionu i jestem nimi absolutnie
z a c h w y c o n a !
Niebawem pojawi się reszta recenzji...
... a ja idę zmalować jakiś makijaż, wiosna mnie bardzo pozytywnie nastraja!
Obserwatorzy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marion. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marion. Pokaż wszystkie posty
05 marca 2013
09 stycznia 2012
Czas się publicznie przyznać do włosowego maniactwa ODCINEK 1
No niestety, również padłam ofiarą włosów :D Zaczęło się jakiś czas temu, z małymi przerwami, ale teraz zjawisko wyraźnie nasilone :D Moją pielęgnację włosów pokazywałam Wam już TUTAJ.
Tym razem pora się przyznać, że to włosomaniactwo, a co by mi się nigdy nie przestało chcieć, co miesięczne aktualizowanie stanu, gęstości i długości włosów i wystawianie tego na opinię publiczną może zmobilizować :D
Najbardziej w pielęgnacji zależy mi na gęstości i pozbyciu się całkowicie puszenia. Nie jestem stricte nastawiona na wzrost, bo już długie włosy miałam i lubię swoją aktualną długość, ale wcale się nie obrażę jak będą rosły szybciej :D
Aktualna długość włosów (przód nieco dłuższy od tyłu)
Jak widać włosy lubią się spuszyć, ale jest to stan po całym dniu, więc dla mnie i tak w miarę zadowalający, szczególnie przy aktualnej pogodzie, ale oczywiście zawsze mogłoby być lepiej :)
Zoom na końcówki:

Typowy rodzaj skrętu moich włosów:
Jeżeli chodzi o pielęgnację, na chwilę obecną używam:
3 szamponów naprzemiennie:
Ziaja - szampon do włosów farbowanych - słonecznikowy
Barwa naturalna - szampon do włosów suchych i łamliwych - len
CHI Curl Shampoo - szampon do włosów naturalnie kręconych i po trwałej ondulacji
2 odżywek naprzemiennie:
Marion - Moc klejnotów - Diamentowy blask, wzmocnienie i nawilżenie
Ziaja - b/s - intensywna regeneracja do włosów łamliwych
2 masek:
Marion, maski kupowane w saszetkach, wzmacniające włosy i odświeżające kolor
Joanna, Naturia, maseczka nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych z cytryną i miodem
3 olei:
Olej kokosowy
Olej jojoba złoty
Olej rycynowy
Od paru dni używam jeszcze jedwabiu CHI
Aktualny kolor włosów jest skutkiem wypłukania się farby Joanna - Płomienna Iskra. Ostatnie farbowanie ok. 2 miesięcy temu. Kolor bezpośrednio po farbowaniu:
Oczywiście nie używam wszystkiego naraz, staram się olejować włosy 1-2 razy w tygodniu, odżywka + jedwab przy każdym myciu, maski zazwyczaj 2x w tygodniu.
Teraz postawiłam na odżywianie od wewnątrz, a efekty i wprowadzone zmiany za miesiąc w aktualizacji :)
Was też dopadło włosomaniactwo?
Tym razem pora się przyznać, że to włosomaniactwo, a co by mi się nigdy nie przestało chcieć, co miesięczne aktualizowanie stanu, gęstości i długości włosów i wystawianie tego na opinię publiczną może zmobilizować :D
Najbardziej w pielęgnacji zależy mi na gęstości i pozbyciu się całkowicie puszenia. Nie jestem stricte nastawiona na wzrost, bo już długie włosy miałam i lubię swoją aktualną długość, ale wcale się nie obrażę jak będą rosły szybciej :D
Aktualna długość włosów (przód nieco dłuższy od tyłu)
Jak widać włosy lubią się spuszyć, ale jest to stan po całym dniu, więc dla mnie i tak w miarę zadowalający, szczególnie przy aktualnej pogodzie, ale oczywiście zawsze mogłoby być lepiej :)
Zoom na końcówki:
Typowy rodzaj skrętu moich włosów:
Jeżeli chodzi o pielęgnację, na chwilę obecną używam:
3 szamponów naprzemiennie:
Ziaja - szampon do włosów farbowanych - słonecznikowy
Barwa naturalna - szampon do włosów suchych i łamliwych - len
CHI Curl Shampoo - szampon do włosów naturalnie kręconych i po trwałej ondulacji
2 odżywek naprzemiennie:
Marion - Moc klejnotów - Diamentowy blask, wzmocnienie i nawilżenie
Ziaja - b/s - intensywna regeneracja do włosów łamliwych
2 masek:
Marion, maski kupowane w saszetkach, wzmacniające włosy i odświeżające kolor
Joanna, Naturia, maseczka nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych z cytryną i miodem
3 olei:
Olej kokosowy
Olej jojoba złoty
Olej rycynowy
Od paru dni używam jeszcze jedwabiu CHI
Aktualny kolor włosów jest skutkiem wypłukania się farby Joanna - Płomienna Iskra. Ostatnie farbowanie ok. 2 miesięcy temu. Kolor bezpośrednio po farbowaniu:
Oczywiście nie używam wszystkiego naraz, staram się olejować włosy 1-2 razy w tygodniu, odżywka + jedwab przy każdym myciu, maski zazwyczaj 2x w tygodniu.
Teraz postawiłam na odżywianie od wewnątrz, a efekty i wprowadzone zmiany za miesiąc w aktualizacji :)
Was też dopadło włosomaniactwo?
15 listopada 2011
Pielęgnacja włosów #1
Ciężko stwierdzić od kiedy stałam się włosomaniaczką, chociaż myślę, że nie jestem jeszcze w bardzo zaawansowanym stadium, jestem do odratowania :D
Jestem posiadaczką włosów kręconych, ewentualnie falowanych. Osoby, które nie mają prostych włosów na pewno mnie zrozumieją ;-) Te włosy po prostu mają... humory :D Raz zakręcą się w przepiękne spirale, drugi raz są to marne fale. Oczywiście dążę do spirali. Aż sama się dziwię, że to piszę,bo jeszcze z półtora roku temu prostowałam włosy i nie mogłam zdzierżyć tego, że JA NIE MAM PROSTYCH WŁOSÓW!
Moja pielęgnacja nie może być przeładowana, bo moje włosy tego nie lubią. Lubią się obciążać, wysuszać, a w szczególności żyć swoim życiem. ;-)
Włosów nie prostuję, nie suszę (ewentualnie w sytuacji awaryjnej), nie używam pianek, ani lakierów.
Farbuję, namiętnie od dłuższego czasu. Byłam już brązowa, bordowa, czerwona, czarna, teraz jestem sprana ruda, bo jestem już miesiąc od farbowania. Teraz robię przyczajkę na hennę. Naturalny kolor włosów - popielaty blond.
Pozwólcie, że przedstawię powód dzisiejszego posta:
Na samym początku podstawa mojej włosowej pielęgnacji. Olejek rycynowy. Nakładany sam na końcówki włosów, lub z jakimiś dodatkami jako maseczka, a następnie dokładnie zmywany. Biedny, ma zadanie specjalne zawsze - ratowanie włosów po koloryzacji. :D
Jeżeli chodzi o szampony - wybieram zazwyczaj najprostsze, nie szukam żadnych specyfików, bo na mnie nie działają. Bardzo lubię ziołowe szampony - Barwy, tym razem jednak przedstawiam Wam dwa szampony Ziai, których ostatnio używałam. Mi szampon do włosów normalnych, figowy sprawdził się znacznie lepiej niż ten intensywnie regenerujący.
Nie ma dla mnie pielęgnacji bez odżywki. Chwilowo wykańczam odżywkę Hbm, oraz moje nowe odkrycie Marion - odżywka diamentowy blask. Mam jeszcze kilka zalegających odżywek, ale jakoś te są na głównym planie ostatnio. Ja, jak to ja, nakupuje, nakupuje, a później stoi.... ;-)
Jak już wcześniej pisałam - dla mnie maska do włosów jest ważniejsza niż odżywka, bo po prostu lepiej na mnie działa. Oprócz domowych maseczek mam na chwile obecną swoje dwie ulubione. Jedna niestety już dotknęła dna - Ziaja, regenerująca kolor, oraz maska z Mariona, którą pokazywałam w ostatnim haul, również ożywiająca kolor .Uwielbiam efekt "po", po jednym i drugim produkcie.
Nie stylizuje włosów na co dzień, bo loki tak naprawdę ciężko ułożyć. U mnie nie istnieje słowo "styling", co najwyżej "okiełznanie" włosów :D Pomaga mi w tym produkt z Joanny, o którym pisałam TUTAJ i Schwarzkopf przeciwko puszeniu się włosów, o którym na pewno napiszę. ;-)
Jak Wam się podobał krótki przekrój przez moją włosową pielęgnację? Nie wgłębiałam się w same produkty, bo na pewno pojawią się ich recenzje jak tylko je wykończę.
Szczerze przyznam, że bardzo często zmieniam sposób pielęgnacji i szukam cały czas sposobu idealnego. Mam parę asów w rękawie i niebawem rozpocznę nową pielęgnację włosów, dlatego zapewne pojawi się UPDATE ;-) Nie lubię stosować cały czas tych samych produktów, bo ja się nudzę i moje włosy... ;-)
Jestem posiadaczką włosów kręconych, ewentualnie falowanych. Osoby, które nie mają prostych włosów na pewno mnie zrozumieją ;-) Te włosy po prostu mają... humory :D Raz zakręcą się w przepiękne spirale, drugi raz są to marne fale. Oczywiście dążę do spirali. Aż sama się dziwię, że to piszę,bo jeszcze z półtora roku temu prostowałam włosy i nie mogłam zdzierżyć tego, że JA NIE MAM PROSTYCH WŁOSÓW!
Moja pielęgnacja nie może być przeładowana, bo moje włosy tego nie lubią. Lubią się obciążać, wysuszać, a w szczególności żyć swoim życiem. ;-)
Włosów nie prostuję, nie suszę (ewentualnie w sytuacji awaryjnej), nie używam pianek, ani lakierów.
Farbuję, namiętnie od dłuższego czasu. Byłam już brązowa, bordowa, czerwona, czarna, teraz jestem sprana ruda, bo jestem już miesiąc od farbowania. Teraz robię przyczajkę na hennę. Naturalny kolor włosów - popielaty blond.
Pozwólcie, że przedstawię powód dzisiejszego posta:
Na samym początku podstawa mojej włosowej pielęgnacji. Olejek rycynowy. Nakładany sam na końcówki włosów, lub z jakimiś dodatkami jako maseczka, a następnie dokładnie zmywany. Biedny, ma zadanie specjalne zawsze - ratowanie włosów po koloryzacji. :D
Jeżeli chodzi o szampony - wybieram zazwyczaj najprostsze, nie szukam żadnych specyfików, bo na mnie nie działają. Bardzo lubię ziołowe szampony - Barwy, tym razem jednak przedstawiam Wam dwa szampony Ziai, których ostatnio używałam. Mi szampon do włosów normalnych, figowy sprawdził się znacznie lepiej niż ten intensywnie regenerujący.
Nie ma dla mnie pielęgnacji bez odżywki. Chwilowo wykańczam odżywkę Hbm, oraz moje nowe odkrycie Marion - odżywka diamentowy blask. Mam jeszcze kilka zalegających odżywek, ale jakoś te są na głównym planie ostatnio. Ja, jak to ja, nakupuje, nakupuje, a później stoi.... ;-)
Jak już wcześniej pisałam - dla mnie maska do włosów jest ważniejsza niż odżywka, bo po prostu lepiej na mnie działa. Oprócz domowych maseczek mam na chwile obecną swoje dwie ulubione. Jedna niestety już dotknęła dna - Ziaja, regenerująca kolor, oraz maska z Mariona, którą pokazywałam w ostatnim haul, również ożywiająca kolor .Uwielbiam efekt "po", po jednym i drugim produkcie.
Nie stylizuje włosów na co dzień, bo loki tak naprawdę ciężko ułożyć. U mnie nie istnieje słowo "styling", co najwyżej "okiełznanie" włosów :D Pomaga mi w tym produkt z Joanny, o którym pisałam TUTAJ i Schwarzkopf przeciwko puszeniu się włosów, o którym na pewno napiszę. ;-)
Jak Wam się podobał krótki przekrój przez moją włosową pielęgnację? Nie wgłębiałam się w same produkty, bo na pewno pojawią się ich recenzje jak tylko je wykończę.
Szczerze przyznam, że bardzo często zmieniam sposób pielęgnacji i szukam cały czas sposobu idealnego. Mam parę asów w rękawie i niebawem rozpocznę nową pielęgnację włosów, dlatego zapewne pojawi się UPDATE ;-) Nie lubię stosować cały czas tych samych produktów, bo ja się nudzę i moje włosy... ;-)
13 listopada 2011
Haul #3 Olej rycynowy, Miss Selene, Miss Sporty, Marion, Golden Rose
Czułam niedosyt zakupowy po ostatnim haul'u, więc dużo nie myśląc
wybrałam się wczoraj ponownie na zakupy i nieco dopieściłam swoją próżna
stronę charakteru :D
Zapraszam na krótki, 6 produktowy przekrój przez kupione kosmetyki.
Gwiazdy dzisiejszego posta:
2. Zostając przy pielęgnacji - moje absolutne KWC - Marion, regenerująca maska ożywiająca kolor włosów farbowanych, moja do włosów w odcieniu czerwieni.
Dostępna jest na pewno jeszcze do blondu i brązu, z czernią nie jestem
pewna. Wszystkie farbowane rudo- i czerwonowłose na pewno łączą się ze
mną w bólu i doskonale wiedzą co to znaczy wypłukiwanie się farby.
UWIELBIAM rudości, ale niestety po farbowaniu długo farba się nie
utrzymuje, a żeby nie katować włosów farbą znalazłam o to cudo. Na pewno
zrobię recenzję dokładną maseczki ze zdjęciami przed i po. Cena: 3,20
zł. Dwie maseczki po 20 ml.
3. Naoglądałam się lakierów na Waszych blogach i mnie naszła ochota na nowe kolory. Odbijając od czerwieni i pośrednich kolorów, tym razem słodki, pastelowy róż. Miss Selene, odcień 123. Cena 2 zł z groszami.
4. Żeby nie było tak słodko, mocniejszy akcent na paznokciach. Znowu Golden Rose, seria Paris, odcień 231. Cudowny granatowy kolor. Cena: 4,30zł. Już go kocham ;-)
5. Nie ma dla mnie chyba zakupów bez czegoś do ust - tym razem dorwałam błyszczyk z Miss Sporty, seria Ladies Night. Odcień 810 - In the spot light. Mój ulubiony rodzaj aplikacji błyszczyka, czyli wykręcany, z pędzelkiem. Ciężko mi określić jak długo się utrzymuje, bo miałam go na sobie tylko raz, ale na ustach wygląda bardzo ładnie. I... najważniejsza rzecz - zapach! Jest tak cudowny, że mam ochotę go zjeść. Wracałam ze sklepu i jak głupek wąchałam błyszczyk. Kojarzy mi się z zapachem lodów wodnych, owocowych... pachnie trochę jak lody "Kaktus". Cudoooo. Cena: 12,70 zł.
Używaliście któregoś już z tych produktów? ;-)
Zapraszam na krótki, 6 produktowy przekrój przez kupione kosmetyki.
Gwiazdy dzisiejszego posta:
Zaczynajmy...
1. Olejek rycynowy
- długiego przedstawiania nie wymaga. Bardzo, bardzo, bardzo wspaniała
rzecz - jeżeli ktoś jeszcze nie wiem o tym - najtańsza i najlepsza
odżywka do włosów, rzęs, brwi, paznokci i do czego tam jeszcze
chcecie... Za śmieszną cenę dostajemy butelkę bardzo gęstego oleju. Mój
kosztował 2,50 zł. Już ciężko mi zliczyć, który raz ponownie kupowałam
to cudo.
3. Naoglądałam się lakierów na Waszych blogach i mnie naszła ochota na nowe kolory. Odbijając od czerwieni i pośrednich kolorów, tym razem słodki, pastelowy róż. Miss Selene, odcień 123. Cena 2 zł z groszami.
4. Żeby nie było tak słodko, mocniejszy akcent na paznokciach. Znowu Golden Rose, seria Paris, odcień 231. Cudowny granatowy kolor. Cena: 4,30zł. Już go kocham ;-)
5. Nie ma dla mnie chyba zakupów bez czegoś do ust - tym razem dorwałam błyszczyk z Miss Sporty, seria Ladies Night. Odcień 810 - In the spot light. Mój ulubiony rodzaj aplikacji błyszczyka, czyli wykręcany, z pędzelkiem. Ciężko mi określić jak długo się utrzymuje, bo miałam go na sobie tylko raz, ale na ustach wygląda bardzo ładnie. I... najważniejsza rzecz - zapach! Jest tak cudowny, że mam ochotę go zjeść. Wracałam ze sklepu i jak głupek wąchałam błyszczyk. Kojarzy mi się z zapachem lodów wodnych, owocowych... pachnie trochę jak lody "Kaktus". Cudoooo. Cena: 12,70 zł.
6.
Na sam koniec zostawiłam sobie swoją perełkę. O tym, że uwielbiam
pomadki Golden Rose wiecie... Tego odcienia jeszcze nie pokazywałam.
Nareszcie udało mi się go dostać. Jeżeli ktoś lubi odcienie blade, nude
to myślę, że podzieli mój zachwyt ;-) Ten produkt nie wymaga większego
przedstawiania - Golden Rose, seria pomadek z woskiem pszczelim, odcień 98, cena: 6,99 zł
Używaliście któregoś już z tych produktów? ;-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



