Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vichy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vichy. Pokaż wszystkie posty

03 grudnia 2011

Makijaż #5 łyżeczka musztardy

kliknij, aby powiększyć

Dlaczego musztarda? Bo takie było moje pierwsze skojarzenie po nałożeniu tego złoto-pomarańczowego cienia, a dlaczego łyżeczka? Bo nie jest dominującym kolorem, a jedynie dodatkiem, jak musztarda do jedzenia :D

Kosmetyki, które użyłam:
Podkład: Golden Rose
Puder: Virtual
Brązer: kuleczki Paese
Baza: Virtual
Tusz: Max Factor, Lash Extetention Effect
Cienie: Bell, Butterfly, Inglot
Dokładniejsze nazwy i numerki dla osób zainteresowanych podam w komentarzu :)



Chcesz osiągnąć taki efekt?
Nic łatwiejszego :) Jakiś jasny (waniliowy, biały, perła lub mat) cień (ja użyłam białego opalizującego na złoto) nakładamy od kącika wewnętrznego do 1/3 powieki. Następnie bierzemy cień pomarańczowy (najlepiej zgaszony kolor, ja wybrałam musztardkę:D) i nakładamy na środku powieki. Na samym już końcu,ciemny granatowy cień nakładamy w zewnętrznym kąciku, cienkim pędzelkiem zaznaczamy nim załamanie powieki, bierzemy pędzelek kulka, lub inne cacko do rozcierania i brzegi rozcieramy. Na dolną powiekę przenosimy te same cienie w kolejności, począwszy od wewnętrznego kącika: jasny, musztarda, granat. Tuszujemy rzęsy i gotowe :D

Jak się Wam podoba?

24 listopada 2011

VICHY Aqualia Antiox - chłodzące cacko pod oczy

Pełna nazwa: VICHY, Aqualia Antiox, Anti-Fatigue Ice-Effect Stick czyli po prostu chłodzący sztyft pod oczy.
4 gramowe coś, w cenie mniej więcej 40-60zł. Z tej serii miałam krem na dzień, który był absolutnym hitem, natomiast ten sztyft...

Zacznijmy może od tego co mamy od niego oczekiwać. Ma nam rozświetlić, odświeżyć skórę pod oczami, co więcej ma sinice rozjaśnić i zredukować opuchliznę. Producent zapewnia jeszcze o zapobieganiu tworzenia się worków pod oczami i cieni... taa...

 Nie powiem, że mam jakiś większy problem z sińcami itp., ale jak się nie wyśpię to się zdarzą. Wtedy oto sięgałam po małe cacko pod oczy i oczekiwałam cudów, cudy jednak nie przybyły :D

Przeglądam opinie w Internecie i szczególnego zachwytu tym produktem nie ma, to chociaż się cieszę, że nie jestem sama. Żadnego rozświetlenia, czy rozjaśnienia nie zauważyłam, opuchlizna minimalnie, ale to naprawdę minimalnie znika po kilkukrotnym machaniu tym zimnym czymś pod oczami, co jakieś 10-15 minut. Jednokrotne użycie absolutnie nie załatwia sprawy.

Po samym użyciu czuję efekt delikatnego ściągnięcia skóry, jakby była ona na chwilę wysuszona, odwodniona. Co prawda, trzeba przyznać, że używanie tego jest dość przyjemne, szczególnie rano po nieprzespanej nocy, bo jest to naprawdę bardzo fajny efekt chłodzenia (nie trzeba go przechowywać w lodówce), ale nie wiem czy takiego samego efektu nie dałyby zamrożone kostki lodu. Różnica cenowa kosmiczna :D

Produkt jest bezzapachowy, hipoalergiczny (mnie nie uczula w każdym bądź razie). Wyczytałam, że testowany był u osobach z oczami wrażliwymi i noszącymi szkła kontaktowe, więc plus dla producenta. W składzie zawiera wodę termalną Vichy, czysty polifenol z cytrusów, magnez, escyna, dekstran i kofeinę.

Małe, poręczne, dość higieniczne opakowanie, ale pod koniec używania może być problem z aplikacją, bo po prostu tym plastikiem będziemy sobie smyrać po twarzy.

Średnio wydajny niestety, po kilku użyciach było już widać ubytek. Stosowałam go regularnie - efektów brak. Może stosowanie na raz całej serii Aqualia Antiox dałoby rezultaty. Krem uwielbiałam, z tym czymś się nie polubiłam. Nie polecam, a na pewno nie za tę cenę.