Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makijaż dzienny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makijaż dzienny. Pokaż wszystkie posty

25 marca 2013

MAKIJAŻ: w kolorze i na leniucha


Dzisiaj zdecydowanie  przewaga zdjęć na treścią ;-)

Wczorajszy makijaż...





oraz dzisiejszy, tzw. na leniucha... ;-)





Jak Wam się podobają? ;)

16 maja 2012

MAKIJAŻ: z zielonym akcentem

Dzisiaj post z nutką nadziei, czyli zielonym akcentem. Kolor wprost idealny na piękne wiosenne dni. U mnie dzisiaj cały dzień szaro i pochmurno, to trzeba było się rozweselić makijażem.
Lubicie zieleń na powiekach?





14 stycznia 2012

STEP BY STEP: dzienny szaraczek


Jako, że na moim blogu pojawiają się głównie mocne, wyraziste makijaże, dzisiaj co nieco dla wielbicielek delikatnych, dziennych makijaży, a w dodatku w postaci stepu, więc będziecie mogły wykonać go same :)
Przepraszam za wszelkie niedogodności, jest to mój pierwszy step - postaram się robić więcej i lepsze. Jeżeli macie propozycje makijażu, który chciałybyście zobaczyć krok po kroku - napiszcie w komentarzach ;)

Zaczynamy....

1. Przed makijażem można użyć bazę pod cienie, aby podbić kolory i przedłużyć ich trwałość. Następnie w wewnętrznym kąciku nakładamy jasny, najlepiej biały perłowy cień (Inglot - Pearl 453)
2. Na środku powieki nakładamy szary cień (Inglot - Double sp. 502)
3. Rozcieramy granice pomiędzy tymi dwoma cieniami. W tym makijażu praktycznie wszystko będziemy rozcierać :D żeby uzyskać efekt "mgiełki" na oku, czyli coś delikatnego na dzień.
4. W zewnętrznym kąciku nakładamy jasny, perłowy róż. (Inglot - Pearl 431)
5. Następnie oczywiście rozcieramy granice pomiędzy szarym, a różowym cieniem, aby przejścia między kolorami były łagodne.
6. W załamaniu powieki nakładamy fioletowy cień. Proponuje użyć ciemniejszego, żeby po roztarciu był nadal widoczny (Inglot - Pearl  446). Następnie oczywiście rozcieramy powstałe granice, a cień nałożony w załamaniu delikatnie wyciągamy ku górze.
7. Na dolną powiekę nakładamy ciemnoszary, albo po prostu czarny cień do powiek (Inglot - Pearl 434),
a na linię wodną czarną kredkę (Mon Ami, nr 5)
8. Na koniec nałożyłam jeszcze ten sam cień, który znajduje się w wewnętrznym kąciku - pod łuk brwiowy. Tuszujemy rzęsy i cieszymy się dziennym okiem :D