Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wodoodporna kredka do oczu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wodoodporna kredka do oczu. Pokaż wszystkie posty

08 stycznia 2012

MON AMI - kredki do oczu, czyli moje tanie KWC

Uwielbiam i polecam - tak powinnam zacząć i skończyć tę recenzję :D Kredki Mon Ami - czarną i pastelowo-kawowo-brązową otrzymałam w ramach współpracy, białą mam huhu od daawna.
Producent obiecuje, że są to wodoodporne kredki do oczu, oczywiście poddałam je pewnemu doświadczeniu, którego efekty będziecie mogły zobaczyć na końcu posta.

CENA: Bezpośrednio ze sklepu internetowego Mon Ami - 7 zł 
http://www.sklep.monami.pl/index.php?cPath=119_96
Moją białą kredkę kupiłam w małej drogerii, bo tylko w takich widziałam w ogóle kosmetyki tej firmy, zapłaciłam coś koło 5zł. 

INTENSYWNOŚĆ: Kolory bardzo intensywne, nasycone, zarówno na powiece, jak na linii wodnej.


KONSYSTENCJA: Dość miękka, na tyle, żeby łatwo, bez podrażnień nakładało się ją na powiekę. Na tyle twarda, żeby zrobić precyzyjną kreskę.

TRWAŁOŚĆ: Pod tym względem jestem zachwycona. Jest to chyba pierwsza kredka, która wytrzymuje tak długo na moich oczach, bez znaczenia czy położona została wcześniej baza, czy też nie. U mnie utrzymuje się praktycznie cały dzień, szybciej niestety znika z linii wodnej.

WYDAJNOŚĆ: Białą kredkę mam już ponad rok, swojego czasu używana codziennie, a zużycie nie jest wcale duże. Dla porównania - nowa kredka ma długość 12cm, moja aktualnie ma 9cm. Łatwo się temperuje, nie łamie się.


DOSTĘPNOŚĆ: Przede wszystkim sklep internetowy, doczytałam się, że czasami kosmetyki Mon Ami dostępne w Naturze, małe drogerie.


GAMA KOLORYSTYCZNA: Duży wybór, dostępne w 20 wariantach kolorystycznych:


EFEKT NA OCZACH:
Absolutnie gołe powieki, bez bazy, bez cienia, bez tuszu
numer 4
numer 5
numer 26

WODOODPORNOŚĆ: Po pierwsze - kredka przetrwała moje łzawienie, co już jest plusem, bo zazwyczaj nic po kredce nie zostawało. A oto, jak kredka radziła sobie pod strumieniem zimnej wody:

 Jak widać kolor nie zniknął po kontakcie z wodą, dlatego też, podejrzewam, że na oczach zachowa się podobnie, chociaż, oczywiście przy tarciu się rozmaże :D


PONOWNY ZAKUP: Oczywiście, że tak. Za taką cenę i takie plusy nie mogłabym tego nie zrobić. Z pewnością wypróbuje inne kolory. 


Miałyście? Polecacie? Jakie są Wasze opinie?

PS
Atina, w komentarzach olśniła mnie, że numer 26 to kredka do ust. Nawet nie jesteście sobie w stanie wyobrazić mojej miny, kiedy przeczytałam te drobne literki na kredce i ujrzałam napis:D waterproof lipliner :D
Cóż... okazało się, że do oczu też może być i nie pojawiają się żadne podrażnienia.  Tak, jestem geniuszem :D