Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świetlik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świetlik. Pokaż wszystkie posty

03 lutego 2012

STYCZNIOWE ZUŻYCIA


Z Nowym Rokiem i mi się udało ogarnąć w końcu jakieś zużycia! Do tej pory cały czas kupowałam, a miejsca w szafkach było coraz mniej. W styczniu unikałam sklepów wszelakich i... udało się! Trzeba przyznać, że głównie i tak produkty pielęgnacyjne, z kosmetyków do makijażu szuflady uszczupliły się jedynie przez 2 podkłady, jednak na zużycie cieni, albo pomadek nawet nie liczę:D

Maybelline New York - Dream Matte Mousse - czyli najzwyklejszy podkład w musie. Pełną recenzję produktu możecie przeczytać TUTAJ. Ponowny zakup: RACZEJ NIE

Butterfly Make-up Pudrowy podkład nawilżajaco-wygładzający - trafił do mnie przez totalny przypadek, kiedyś dorzuciłam go do jakiś internetowych zakupów. Nie będę robić o nim oddzielnej recenzji, bo nie ma sensu - podkład, a właściwie lekki fluid, delikatnie matuje, nie utrzymuje tego efekt zbyt długo, krycie bardzo małe. Jedyne co dobrze robi - wyrównuje koloryt skóry, więc dla skóry z problemami się kompletnie nie nada. Cena z tego co pamiętam mała, jakość mała. Ponowny zakup: NIE

Ziaja - De-makijaż uniwersalny - płyn do demakijażu oczu - czyli mała buteleczka przezroczystego płynu, który ja bardzo lubię i często do niego wracam. Cena niska, granice 5 zł, co prawda szybko się zużywa, ale dość dobrze zmywa makijaż. Z maskarami i eyelinerami też sobie radzi, ale płatki przy oczach trzeba chwilę przytrzymać, żeby produkt mógł "wchłonąć" w kosmetyk. Jego recenzję na pewno znajdziecie zarówno na blogach, jak i w filmikach na YT, bo swojego czasu przechodził swoje 5 minut. Ponowny zakup: TAK

Celia - Kolagen + świetlik - mleczko do oczyszczania twarzy i demakijażu oczu - Lekko tłustawa forma, jednocześnie dość lekka, dobrze zmywa makijaż, nie szczypie w oczy, nie podrażnia oczu (świetlik), cena niska (5-6zł), ja kupowałam go w jakimś supermarkecie, więc dostępność dość dobra, nie potrzeba dużej ilość produktu do zmycia makijażu, z tego co pamiętam z maskarami i eyelinerami też dawało sobie radę, dość wydajne, ponowny zakup: RACZEJ TAK

Ziaja - maska intensywny kolor do włosów farbowanych z olejem rycynowym, słonecznikowym, kondycjonerami i prowitaminą B5 - bardzo lubię i polecam, nie będę się rozpisywać, bo postaram się zrobić na dniach jej recenzję. W każdym razie - dobrze nawilża, wygładza włosy, przy regularnym stosowaniu rzeczywiście kolor wypłukuje się dużo wolniej (co jest dla mnie zbawieniem, bo farby rudo/czerwone na jakie ja się farbuje znikają natychmiastowo z włosów), niska cena, dość wydajna, ponowny zakup: TAK

Joanna Naturia - Maseczka nawilżajaca do włosów suchych i zniszczonych z miodem i cytryną - również postaram się ją dogłębniej opisać w recenzji - w każdym razie, jako maseczka do włosów suchych ma przed wszystkim nawilżać i rzeczywiście to robi, po regularnym stosowaniu widać poprawę w stanie włosów, tania, wydajna, ponowny zakup: TAK (ale chcę wypróbować innych rodzai)

Ziaja - krem nagietkowy nieperfumowany - cera normalna, sucha i wrażliwa - jak to kremy Ziaji - cena niska, naprawdę wydajny, tłusty, rzeczywiście bezzapachowy, przez swoją konsystencję średnio nadaje się na co dzień, zdecydowanie krem na noc, zostawia tłusty film na twarzy, nie zapycha. Ponowny zakup: RACZEJ TAK

Eveline - Oliwka + koenzym Q10 - krem przeciwzmarszczkowy na dzień - dość szybko go zużyłam, pełną recenzję możecie przeczytać TUTAJ, ponowny zakup: NIE

Joanna Styling Effect - krem podkreślający loki - coś, co ja, jako posiadaczka kręconych włosów bardzo lubię i nieraz ratuje mnie z opresji, kiedy włosy odmawiają posłuszeństwa i są wyjątkowo niesforne. Pełną recenzję możecie przeczytać TUTAJ. Bardzo lubię, ponowny zakup: TAK


Ufff i po styczniowych zużyciach, mam nadzieję, że luty przez to, że jest krótszy aniżeli styczeń nie wypadnie blado. Styczniowe zużycia uważam za zamknięte. A jak u Was z nimi jest? ;-)