Pod zawiłym tytułem posta kryje się błyszczyk od Astora - Soft Sensation Liquid Care o nieodpartym kolorze - 111 Irresistible
CENA: 28zł za 5 mlDOSTĘPNOŚĆ: Produkty Astora są raczej łatwo dostępne - hipermarkety, drogerie, centra handlowe
OPAKOWANIE: Estetyczne, eleganckie, złota część może być traktowana jako lusterko
TRWAŁOŚĆ: Przeciętna - utrzymuje się do około 2 godzin
WYDAJNOŚĆ: Bardzo duża, wystarczy jednokrotne przejechanie gąbeczką po ustach
APLIKACJA: Standardowy aplikator - gąbeczka, dość duża
KONSYSTENCJA: Lekka, jak na błyszczyk dość rzadka - czytałam opinię, że przez nią wylewa się błyszczyk, mimo, że jest zakręcony - mi na szczęście się nic takiego nie przytrafiło
DZIAŁANIE: Błyszczyk oprócz dawania samego koloru ma intensywnie nawilżać i... to robi! Uwielbiam go nakładać, uwielbiam go na ustach. Za każdym razem mam wrażenie, że jest to pomadka ochronna. Nie skleja ust, nie przylepiają się włosy, tworzy gładką powłokę
ZAPACH: Trochę pudrowy, dość chemiczny
DODATKOWO:
- posiada filtr UV SPF 12
- drobinki widoczne na zdjęciu (tryb makro) nie są tak widoczne w rzeczywistości, błyszczyk ładnie odbija światło, ale nie daje kiczowatego efektu brokatowych ust
- możliwość dawkowania koloru - po lekko zaróżowione usta, po ciemną malinę
- zawiera witaminę A, C i E
- całkiem przyzwoita gama kolorystyczna
Ja go bardzo lubię. A Wy? Miałyście? Polecacie?




